środa, 7 maja 2008

Czas na relax

Ach te wakacje szkoda, że czas tak szybko płynie bo cudownie się wypoczywa na południu Francji. Te powietrze, słońce ten smak. Za każdym razem czuje się tam fantastycznie. Teraz z weekend będę miał namiastkę tamtych chwil, ponieważ z kumplami jedziemy na Mazury. Mamy nadzieję, że nam dopisze pogoda wtedy będziemy mogli sobie trochę popływać :) szkoda, że tylko trzy dni ale z drugiej strony dobre i to. Czas się trochę zrestartować i nabrać dystansu. W prawdzie perspektywy jak już pisałem nakręcają mnie pozytywnie to rzeczywistość stara się wybić mnie z tego uczucia. Dobrze że świeci słońce - to pozwala zachować dobry nastrój. Ważne aby przeciwności losu zamienić w środek do ich pokonywania i osiągania zamierzonego celu. Oczywiście łatwo się pisze trudniej to zrobić.
Tak czy inaczej muszę popracować nad formą, zarówno cielesna jak i umysłową. Słowem czas na ruch, więcej ruchu.

Miłego Dnia

poniedziałek, 5 maja 2008

Zwieszenie

Sporo czasu nie pisałem, było to podyktowane wieloma sprawami jakie w tym czasie mi się nawarstwiły. Z jednej strony zmęczenie wynikające z braku konkretnych zmian, rozwiązań w pracy z drugiej strony załatwianie spraw związanych z mieszkaniem.
Wiele spraw udało mi się załatwić w tym znalazłem nową pracę. Od czerwca pracuje już dla kogo innego :) Dzięki nowemu pracodawcy poprawi mi się oczywiście sytuacja finansowa plus nareszcie będę miał możliwość rozwoju nie tylko dzięki zapowiedzianym szkoleniom, ale i możliwości czerpania wiedzy, doświadczenia od osób tam pracujących. To nastraja mnie bardzo pozytywnie. Pracy oczywiście będzie dużo, dzięki czemu mój bagaż doświadczeń się powiększy, a to jak wiemy wpływa bezpośrednio na samopoczucie.
Co do naszego mieszkanka to jesteśmy na etapie projektowania i szukania materiałów. Już nie mogę się doczekać dnia kiedy tam zamieszkamy :)
Wszystkie te zmiany powodują iż znowu czuję, że mi się chce i mam wiele planów.
Miłego Dnia.

sobota, 5 stycznia 2008

Pracująca sobota

Czasami niestety tak bywa, że trzeba odpracować wolne dni. Jeżeli nic sie nie dzieje to jest nawet fajnie bo można sobie na spokojnie nadrobić zaległości. Fatalnie jest jak coś się wali wtedy .... i tak mam właśnie dzisiaj. Nieprzemyślna do końca akcja tworzy bałagan zarówno organizacyjny jak i systemowy, a dodatkowo wśród ludzi nie do końca radzą sobie z informatyzacją. Słowem istny koszmar. Najgorsze jest to iż osoby odpowiedzialne siedzą sobie w domku i maja to w .... Co robić takie życie. Porządki niestety ciągną się jeszcze , ale powoli powoli widać już efekty. Skanuje co ciekawsze artykuły prasowe co pozwala zaoszczędzić dużo miejsca, staram sie na bieżąco porządkować pliki komputerowe, nagrywać. Powoli wychodzę z pewnego chaosu jaki sie zrobił przez te lata. Pozostaje jeszcze wprowadzić zmiany do codzienności - ha łatwo pisać, ale nie ma innego wyjścia. Czas nas goni nieubłaganie.
W ramach zmian z wiadomych powodów trzeba było zrezygnować z ćwiczenia po pracy. Bardzo tego żałuje ponieważ dzięki temu wiele kilo mi ubyło, a dodatkowo czułem sie naprawdę świetnie. Cóż pozostał mi tylko tenis w poniedziałki, ale jak wiadomo godzina gry to zdecydowanie za mało.
ale znalazłem sobie świetna pozycje dla tych właśnie co chcą ćwiczyć, a nie mają zarówno do tego warunków jak i sprzętu. Okazuje się iż jest to w pełni możliwe. Wszystkie ćwiczenia opierają się na nas samych czyli na naszej wadze. Wykorzystujemy ją do ćwiczeń tak jak sie wykorzystuje sprzęt w siłowni :) Prawda że fantastyczna sprawa. Prawie bez kosztowo można osiągnąć to samo co przy użyciu bądź co bądź niezłych nakładów finansowych. Oczywiście są rzeczy jak np. pływanie, których nie można zastąpić.
We wszystkim jak wiecie najważniejsze jest jedno i to właśnie jest najtrudniejsze, a mianowicie dyscyplina, może raczej samodyscyplina.
Wiadomo Nowy Rok to czas deklaracji, ale jak wyczytałem w moim ulubionym czasopiśmie dla facetów Mens and Health należy podejść do tego na spokojnie - czyli w początkowej fazie deklarowania zamiast przejść do czynów, starać się wzmacniać i utrwalać to postanowienie. Dopiero po powiedzmy 2 tygodniach miesiącu na spokojnie przejść do czynu. To pozwoli zapobiec efektowi - słomianego zapału.
Mam nadzieje że wszystkim nam sie uda :)
Miłego dnia :)

piątek, 4 stycznia 2008

Nowy Rok 2008

I już mamy Nowy Rok, ale ten czas szybko leci, niesamowite. Kiedyś wydawało mi się że tak wolno jakoś leci i fajnie byłoby aby przyspieszył. Teraz ma inne zdanie :) Czasu też nie można cofnąć ani zatrzymać. Dziś minął rok od śmierci mojej Mamy - słowem nie jest łatwo... Brakuje mi tylu rzeczy, że nawet trudno to opisać.
Czas na wszystko potrzeba czasu i zarazem tak bardzo go brakuje.
Mam nadzieję że gdzieś kiedyś wszystko będzie jak dawniej ....

Miłego Dnia :)

środa, 19 grudnia 2007

Świeta Tuż Tuż Tuż

Kochani Dawno nie pisałem, ale ten czas szybko płynie już prawie święta. Co się u mnie działo, ano trochę chorowałem, miałem trochę dodatkowej roboty. Z ważniejszych rzeczy to odnalazło się wiele osób z mojego liceum jak i podstawówki. Udało się nawet z sukcesem zorganizować spotkanie klasy A z Górskiego. To była naprawdę super impreza. Mam nadzieję, że w nowym roku uda się nam spotkać ponownie już w większym gronie :) Oczywiście niesamowite będzie spotkanie znajomych z ławek z podstawówki - tutaj naprawdę się nie widzieliśmy długo :) Dużo ludzi w różnych częściach globu się odnajduje i to jest fantastyczna sprawa :) Poza tym to okres przed świąteczny także zakupy zakupy zakupy - prezenty :)
To będzie trudna wigilia dla mnie i mojej rodziny gdyż nie ma już mojej Mamy .... dodatkowo moja Siostrzyczka nie przyjedzie do kraju, także nie będzie łatwo.
Ale mimo wszystko Życzę Wam Wszystkim Wesołych Spokojnych Ciepłych Świąt Bożego Narodzenia - spełnienia wszystkich Waszych marzeń, dużo zdrowia :)

Pozdrawiam
Przemek

czwartek, 8 listopada 2007

Pracowity dzień :)

Wczoraj miałem pracowity dzień :) Postawiłem kompa, o którym ostatnio pisałem i powiem, że jestem bardzo zadowolony. System naprawdę instalował się błyskawicznie, a działa przyzwoicie i co ważne nie grzeje się tak procek. Często wiatrak nie chodzi co owocuje ciszą. I o to chodziło. Pozostało zamknąć obudowę i zainstalować nieszczęsna kamerę i drukarkę.
Dodatkowo wczoraj postawiłem i podłączyłem w końcu serwer Win2003 tak że mogę nim zdalnie administrować.


Miłego dnia :)

wtorek, 6 listopada 2007

Ciągłe awarie :(

Stało się choć wiedziałem już od pewnego czasu, że ta chwila nadejdzie ... po latach korzystania z procesorów firmy AMD nadszedł czas na konkurencje czyli Intela.
Po awarii kompa zostaną zainstalowane następujące elementy:
- Intel Core2 Duo E6550 2,33GHz (S775) BOX
- PDP Patriot Dual LLK 2x 1GB DDR2 EPP 800MHz CL4
- Gigabyte GA-G33-DS3R
Z opisów i już pewnych doświadczeń wiem iż są to bardzo udane procesory.
Mam nadzieję, że lada dzień przeinstaluje kompa i powiem wam co i jak :)
Zobaczymy jak się będzie miała ta maszyna do tej z Vobisu. Wprawdzie mamy tu tylko 2 rdzenie i wolniejszy zegar, ale podobną ilość cache 2 x 4096 kB do tego szybszą pamięć bo 800MHz, podobną płytę główną i wolniejszy dysk, a wszystko to będzie chodziło pod tym razem Windowsem XP Pro.
Ciekawe jak będzie chodziła ta maszyna.

Miłego dnia:)

Inzynieria

Zapraszam do Aktywnego udziału.

Proszę o komentarze. :)

W razie problemów piszcie sniegen@tlen.pl