poniedziałek, 9 maja 2011

Programowanie trwa

Programowanie trwa ... Nigdy nie był to łatwy proces szczególnie jak aktualizujemy wewnętrzny soft. Na szczęście krok po kroku wraz ze wsparciem innych można dojść do celu :) Motywacja innych i wsparcie to fantastyczna sprawa. Udało mi się na ile zmienić nastawienie do wielu spraw. Program porządkujący przynosi efekty. Jest to zamknięty cykl, ogólnie można to nakreślić w ten sposób: planowanie - weryfikacja - działanie - weryfikacja .... Praca nad sobą to podstawa.
Bardzo dużo odnośnie pozytywnego impulsu jak i pewnych narzędzi dają mi moje studia podyplomowe z Zarządzania Projektami.
Oczywiście osoby mi najbliższe jak i przyjaciele czy znajomi dają mi potężną motywację.
Cieszę się niezmiernie z optymizmu i siły jaka do mnie dopływa.

Miłego Dnia :)

poniedziałek, 2 maja 2011

WIRUSY

Wirusy opanowały naszą okolicę i dopiero teraz jest zdecydowanie lepiej. Mam nadzieję iż na tyle lepiej iż będzie można w końcu się obudzić z zimowego snu. Odnośnie wagi na szczęście oscyluje w okolicach 87-89Kg. Z tego co zauważyłem sama dieta już nie wystarcza, co można by było osiągnąć już osiągnąłem teraz pozostaje się ruszać. Przygotowałem sobie ostatnio rowerek także jak tylko wyjdzie słonko zamierzam sobie na nim pomykać. Parę spraw się posypało, ale teraz z perspektywy czasu mogę stwierdzić iż to dobrze dzięki temu mam czas na nabranie do tego wszystkiego większego dystansu. Na przemyślenie sobie, przeanalizowanie i poukładanie tego wszystkiego. Czasem człowiek potrzebuje resetu lub kubła zimnej wody. Motywacja, motywacja, motywacja plus ciężka praca, plus oczywiście planowanie i realizacja .... Nie jest to łatwe oj nie jest tym bardziej ja się jest przemęczonym i niewyspanym. Trzeba zacisnąć zęby i się przeprogramować. Jeżeli inni to potrafią to ja też to potrafię, jeżeli inni to rozumieją to ja też zrozumiem. Pozbądźmy się frustracji nie bądźmy frustratami. Trzeba nauczyć się cieszyć tym co mamy i co nas otacza. I patrzeć w słońce.

Miłego Dnia :)

poniedziałek, 28 lutego 2011

Nowy Apple












Nareszcie jest długo oczekiwany nowy model MacBook Pro :)
W moim ulubionym sklepie z uwagi na możliwość dodatkowej konfiguracji wybrałem sobie wymarzony model.
Cena zaporowa jak zwykle, ale ta moc :) a do tego dysk SSD 512MB :) zalety to i7 (4-core) 2,3GHz 8GB RAM matryca matowa oraz AMD Radeon HD 6750M z 1GB GDDR5.
Ciekawe co na to konkurencja ?

Miłego Dnia

piątek, 11 lutego 2011

Kolejny szybki

Kolejny szybki pościk. Waga utrzymuje się poniżej 90 Kg - ale waha się w obrębie 2kg. Chyba trzeba będzie do diety dołączyć ćwiczenia, aby wspomóc cały ten proces :) Niestety czas chorobowy nastał i trudno wystartować z tym wszystkim. Mam nadzieję iż niedługo te paskudne wirusy nas opuszczą i będzie można w końcu zabrać się za wiele rzeczy. Ostatnim pomysłem jaki mam to nauka Francuskiego. Chciałbym w ciągu trzech lat nauczyć się w miarę płynnie mówić. Oczywiście im progres będzie większy od tego poziomu tym lepiej. Ten rok nie będzie należał do najłatwiejszych z powodów finansowych. Mam nadzieję iż coś się ruszy w paru tematach i będzie można ten trend odwrócić. Cóż pozostaje pozytywne myślenie ono nigdy mnie nie zawiodło :)

Miłego Dnia :)

środa, 12 stycznia 2011

Szybki

Taki szybki pościk :)
Chciałem powiedzieć iż udało się. Waga zeszła mi poniżej 90 kg !!!
Tu po lewo fajne czasopisma które lubię o wiadomo - ruszaniu się :)
Waga jeszcze nie jest stabilna, ale najważniejsze iż tendencja spadkowa trwa.

Miłego Dnia :)

środa, 29 grudnia 2010

Samuraj

Jest zima i jest zimno ... brrryyyy Mieliśmy falę opadów, mrozu, odwilży znowu mrozów .... jestem w połowie drogi jeżeli chodzi o studia i powiem iż nie jest łatwo to wszystko jakoś ogarnąć. Coraz mniej czasu, a coraz więcej obowiązków. Do tego dochodzi problem z samodyscypliną choć nie we wszystkim. Staram się sumiennie wypełniać kalendarz zadaniami i planami i starać się je wszystkie zrealizować. Nie jest to łatwe bo trochę mam zaległości, ale co zrobić. Taki los Samuraja :)
29 Listopada 2010r. wystartowaliśmy z dietą Dukana. Pierwszy etap zakończony po 10 dniach :) Teraz mamy etap drugi i dziś mija miesiąc na tej diecie. Ile mi ubyło - koło 8-9 kg :) Jestem z tego bardzo dumny i zadowolony, a dodatkowo czuje się zdecydowanie lepiej :) Mam nadzieję, że wytrwam co mi umożliwi zejście do pożądanej wagi, a co więcej utrzymanie jej na tym poziomie.
Mam nadzieję iż do tego uda mi się dołożyć w końcu ćwiczenia wtedy efekt się spotęguje. Wg tego co przeczytałem to moja waga powinna oscylować wokół 75 kg. Słowem jeszcze trochę pracy mnie czeka, ale wiem już że to możliwe. Mam nadzieję iż do końca roku uda mi się dobić do około 10kg :) Choć jak patrze na kalendarz to czasu zostało niewiele.
Z innej beczki :

















































Powyższe zdjęcia pokazują co chciałbym nabyć. A dokładniej mam nadzieję iż wymienię sobie telefon na iPhone - niestety dopiero w połowie roku więc może już będzie 5 generacja ?
MacBook Air - to pewny już zakup - przetestowałem opcję importu poczty z Outlooka 2007 na 2011 także wszystko działa otwiera się (oczywiście po wgraniu najnowszej aktualizacji ;) ). Komputerek jest naprawdę lekki i sympatyczny, a co do parametrów to chodzi bezproblemowo.
MacBook Pro - tutaj się waham pomiędzy nim a Lenovo W510. Co do parametrów to Lenovo wygrywa jest zdecydowanie bardziej wydajne, ale mierzi mnie powoli już Windows także może czas nadgryźć jabłka ? Trudna sprawa bo komputerek kosztuje tyle, że mi słabo się robi, zarówno jeden jak i drugi - mam naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Hmm pytanie czy aż taka moc mi jest potrzebna. W przyszłym roku Intel wypuszcza nowe procki więc pewnie producenci podrasują swoje produkty i wtedy zobaczymy :) I na koniec został mi dysk - bez względu na wszystko trzeba go kupić z uwagi na backupy jak i inne pliki. Ten co mam już ledwo zipie ... A bym zapomniał o niezłym rowerze :) Też by mi się taki przydał :)
Już nie mogę doczekać się kiedy będziemy mogli sobie pozwolić na te zakupy ...
W końcu kiedyś i do nas zawita mikołaj :)

Miłego Dnia :)

czwartek, 21 października 2010

Jesień ...

I mamy jesień, ale ten czas pędzi, coś niesamowitego. tyle miałem roboty, że zabrakło czasu i motywacji na prowadzenie blogów.
Uff trzeba zacisnąć zęby i chyba taki moment przyszedł - niestety.
Zapisałem się i chodzę na "Zarządzanie Projektami" (PJWSTK). Pytacie po co ? Jeżeli poczytacie na ten temat chociażby w necie to zdobyta tam wiedza przyda się w wielu miejscach. Od kwestii własnej osoby po oczywiście sprawy zawodowe.
Moja wiedza jaką nabywałem i nabywam z racji doświadczenia zawodowego zrodziła u mnie głód informacji w tym temacie. Praktyka jest ważna, ale łyk teorii wpływa bardzo pozytywnie na całokształt.
Przyznam iż po tych już kilku zjazdach jestem bardzo zadowolony z informacji jakie tam otrzymuje. Nie ukrywam iż utwierdzają mnie one w tym co robię na co dzień. Człowiek potrzebuje czasem potwierdzenia u autorytetów o słuszności swojego postępowania.
Uczymy się całe życie i przyznam iż jest to fantastyczna sprawa.
Mam nadzieję iż będzie mi dane bezpośrednie przełożenie zdobytej wiedzy na swoje sprawy zawodowe jak i osobiste. Zdziwieni ? niepotrzebnie ponieważ tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo nasze życie jest "projektem", który trzeba dobrze zarządzać.

Miłego Dnia :)

Inzynieria

Zapraszam do Aktywnego udziału.

Proszę o komentarze. :)

W razie problemów piszcie sniegen@tlen.pl